Dobry pomysł, mocny zespół i technologia, która ma potencjał. To zwykle pierwsze rzeczy, o których myśli founder przygotowujący się do rozmów z inwestorem. Kwestie prawne często pojawia się gdzieś dalej na liście. I właśnie tu zaczynają się problemy…
O tym, dlaczego prawne przygotowanie startupu powinno zacząć się znacznie wcześniej niż przy okazji podpisywania umowy inwestycyjnej, opowiadał Wojciech Ługowski w pierwszym odcinku serii Blockchain Startup School.
I choć od webinaru minęło już trochę czasu, pytania poruszane podczas rozmowy pozostają bardzo aktualne. Szczególnie dla founderów startupów technologicznych, blockchainowych i Web3, którzy planują pozyskanie kapitału.
Inwestor patrzy nie tylko na produkt

Founder może mieć świetny pitch deck, pierwszych klientów i ambitny plan rozwoju. Inwestor będzie jednak chciał zobaczyć coś więcej.

  1. Jak wygląda struktura właścicielska spółki?
  2. Czy relacje pomiędzy founderami są jasno uregulowane?
  3. Do kogo należą prawa do technologii?
  4. Czy kluczowe umowy są podpisane?
  5. Czy model biznesowy jest zgodny z regulacjami?

Te kwestie bardzo często wpływają na proces decyzyjny. Jeżeli spółka jest dobrze przygotowana, rozmowy z inwestorem mogą przebiegać znacznie sprawniej. Jeżeli nie, problemy prawne potrafią ujawnić się w najmniej odpowiednim momencie.

Due diligence szybko pokazuje, co zostało odłożone na później

Jednym z momentów, w których stan prawny startupu zostaje szczególnie dokładnie zweryfikowany, jest due diligence. To właśnie wtedy wychodzą na jaw kwestie, które wcześniej mogły wydawać się drugorzędne.

  1. Brak odpowiednich umów z founderami.
  2. Nieuregulowane prawa do kodu lub innych elementów własności intelektualnej.
  3. Dokumentacja, która nie odpowiada temu, jak spółka rzeczywiście działa.
  4. Ustalenia funkcjonujące bardziej na zasadzie „wszyscy wiemy, jak się umówiliśmy” niż w formie prawnie skutecznych dokumentów.

Dopóki firma działa w niewielkim gronie, takie rozwiązania mogą pozornie wystarczać. Gdy do stołu siada inwestor, sytuacja się zmienia. Każdy taki element może oznaczać dodatkowe pytania, konieczność wprowadzenia zmian albo wydłużenie procesu. W niektórych przypadkach wpływa również na warunki samej inwestycji.

Term sheet to coś więcej niż wycena

Rozmowy z inwestorem często koncentrują się na kwocie finansowania i wycenie spółki. To oczywiście ważne elementy, ale nie jedyne. Już na etapie term sheet pojawiają się ustalenia, które mogą mieć realny wpływ na przyszłość firmy i pozycję jej założycieli.

  1. Kto będzie miał wpływ na kluczowe decyzje?
  2. Jakie prawa otrzyma inwestor?
  3. Jak będzie wyglądał corporate governance?
  4. Co wydarzy się przy kolejnej rundzie finansowania albo sprzedaży spółki?

Dlatego term sheet warto traktować jako moment, w którym powstają fundamenty przyszłej relacji pomiędzy founderami a inwestorem.

W blockchainie dochodzi jeszcze jedna warstwa

W startupach blockchainowych obok klasycznych tematów związanych z inwestycją pojawiają się pytania o strukturę projektu, jurysdykcję, tokeny, model dystrybucji, regulacje rynku finansowego czy relację pomiędzy spółką, inwestorami i społecznością. W praktyce oznacza to, że prawnik nie powinien pojawiać się dopiero wtedy, gdy większość decyzji biznesowych została już podjęta. Dobrze zaprojektowana struktura prawna może od początku wspierać sposób, w jaki projekt chce się rozwijać, pozyskiwać finansowanie i wchodzić na kolejne rynki. To szczególnie istotne w sektorze, w którym technologia i regulacje rozwijają się równolegle.

Czy „warstwa legalowa” naprawdę jest MUST HAVE?

Jeżeli startup myśli o inwestorze poważnie, odpowiedź jest prosta. Prawo nie zastąpi dobrego produktu, zespołu czy modelu biznesowego. Może jednak sprawić, że cały projekt będzie dla inwestora bardziej czytelny, przewidywalny i wiarygodny. A to ma znaczenie nie tylko podczas pierwszej rundy finansowania. Decyzje podjęte na początku życia spółki często wracają przy kolejnych inwestycjach, ekspansji zagranicznej, zmianach w strukturze właścicielskiej czy sprzedaży biznesu. Dlatego warto myśleć o prawie nie jako o przeszkodzie, którą trzeba pokonać przed transakcją, ale jako o jednym z elementów budowania firmy gotowej na wzrost.

Więcej o tym, na jakie kwestie prawne founderzy powinni zwrócić uwagę przed rozmowami z inwestorem, co może zaważyć na przebiegu procesu inwestycyjnego i gdzie najczęściej pojawiają się ryzyka, Wojciech Ługowski omawia szczegółowo podczas webinaru.

Pełne nagranie webinaru można obejrzeć poniżej.